15 listopad 2009

Mój uniżony od samego pasa pokłon w stronę polskiej pani minister Kopacz, która
bodaj jedyna z wielu ministrów na świecie kierujących resortami zdrowia zachowała
cywilną odwagę i przeciwstawiła się naciskom Wielkiej Pharmy, orzekłszy, że nie
kupi niesprawdzonej szczepionki, która:  po pierwsze to nie wiadomo czy jest
skuteczna, a po drugie to nie wiadomo czy jest bezpieczna.
Nie sądziłem, że aż tyle mogę mieć wspólnego z ministrem, czy raczej Panią Minister!
Przeważnie ministrów zdrowia nie cierpię pasjami, ale pani Kopacz będąc kobietą
naprawdę pokazała, że posiada dokładnie to co powinni posiadać jej koledzy-
ministrowie (było nie było mężczyźni!). Aż płakać mi się chce na żałosny widok naszej
kanadyjskiej pani minister, powtarzającej jak zepsuta płyta dokładnie to samo, co
można przeczytać w gazetach (najlepszy jest Globe and Mail). lub usłyszeć w innych
przekaziorach. Histeria, paranoja, propaganda i wielkie, powszechne bicie piany.
Gdybym nie przeżył komunizmu, to by mnie nawet poniosło. Dokładnie tak jak wielu
Kanadyjczyków (w Ontario dokładnie 55%) którzy podziękowali za nadopiekuńczość
naszego opiekuńczego rządu. Ja przeżyłem komunizm i jestem na całą tę medialną
ciężkostrawną kaszanę od dawna zaszczepiony, haha! Mój organizm wytworzył
antyciała! Gdy Globe pisze o obowiązku obywatelskim i wrogach ludu (to niby ja, bo nie
podwinąłem rękawa) to moje antyciała się mobilizują i... żal mi tylko, że to tyle
kosztuje i też będę musiał za to płacić. Szczepionka jest za darmo? Ciekawe z czyjej
kieszeni  Harper będzie uprzejmy kasę wyciągnąć aby uiścić rachuneczek  
wystawiony przez Glaxo.
A więc pani Kopacz - buśka i uściski - trzy razy niedźwiedzia, raz karpia! (tak za
Gierka na lotniskach robili). Z tego punktu żal mi australijskiej pani minister zdrowia, o
dźwięcznym imieniu Nicola, której nie dane było otrzymać w darze szansy, jaka pani
Ewie w udziale przypadła. Otóz mianowicie spieszę donieść, że w Australii, która jak
wiadomo leży na drugiej półkuli (a może nawet i na trzeciej! Któż tego dojdzie?) sezon
grypowy skończył się w pażdzierniku, gdy u nas się dopiero rozpoczynał. (A rozpoczął
się dokładnie w momencie, kiedy Kanada kupiła szczepionkę). U około 37 tys.
tamtejszych tubylców potwierdzono wirusa świńskiej grypy. Zmarło 186 pacjentów na
powikłania pogrypowe. Na zwykłą grypę umiera tam rocznie ok. 2.5 do 3 tys. osób.
Żadnej szczepionki jeszcze wówczas nie było ale nikt nie odtrąbił nadciągającej
apokalipsy.
W świetle doświadczeń australijskich, ukazujących autentyczne oblicze „zagrożenia”
na przekór najcięższym mym mentalnym wysiłkom nie mogę dojść czemu to nasze i
amerykańskie przekaziory postanowiły kupą (znaczy - gremialnie) zignorować
australijskie doświadczenia i czemu Globe w nagłówkach obwieszcza, że wirus
zbiera „krwawe żniwo” na naszym lądzie żywicą woniejącym (196 ofiar
śmiertelnych). Profesor Karol Modzelewski wyjaśnia takie zjawiska lapidarnie:
powielanie przez wszystkich gdzieś zapodanych, choćby i niesprawdzonych
frazesów, to po prostu opłacalna łatwizna.. Płacą tak samo. Dlatego prawdziwego
dziennikarstwa dziś już prawie nie ma. Zglobalizowało się jak ta nieszczęsna świńska
grypa, która przerodziła się w medialną świńską panikę. A w panice trudno o
myślenie racjonalne i krytyczne. Stąd wszelakiej maści autorytety (łącznie z WHO)
zdyskontowały z taką nonszalancją wyniki studium dr Skowrońskiej z CDC British
Columbia, ukazujące, że osoby szczepione na zwykłą grypę są podwójnie narażone na
zarażenie.
Takie studium nie pasuje do lansowanego obrazu całej tej świńskiej (w rzeczy samej)
sytuacji. Pozdrawiam panią minister Kopacz!
„Dokopać im, dokopać”!
komentarz miesiąca
Panowie,
kto tu chory?
archiwa
Ja i Pani
Minister
archiwum
felietonów
adres dla korespondencji:
Klub Sunshine Nasze Zdrowie Ltd.
1453 Ballantrae Drive
Mississauga, Ontario
L5M-3N6 Canada
tel. (905) 510-4004 toll free: 1-877-510-4004
(toll free osiągalny z całej Kanady i USA)
Warszawa tel. (022) 398-3473
email: klub@naszezdrowie.com