dr Rybicki:  "Jak uwierzyłem w zioła"

Z ziołami i zakresem ich działania spotkałem się w podręczniku farmakologii prof.
Sukniewskiego, który wydany był jeszcze przed wojną, a w którym  
prócz leków "normalnych" stosowanych przez Farmakopeę Polską był dodatek o
ziołach. W zależności od działu jaki się przerabiało, czy to było krążenie czy  
przewód pokarmowy, czy sprawy wątrobowe, zawsze do tego działu  na końcu  był
dodatek: jakie zioła  można  jeszcze w tym zakresie chorób stosować. To był rok
1953. Ale nikt na egzaminie  z farmakologii pytania z zakresu działania ziół nie
zadał. To była taka informacja, po prostu, dla studentów, żeby wiedzieli o tym , że
istnieją preparaty galenowe, że istnieją zioła, które można stosować i kóre kiedyś
stosowano i były podstawą leczenia. W następnych podręcznikach wydawanych
po wojnie w ogóle nie ma już wzmianki o stosowaniu względnie działaniu ziół. W
związku z tym, ja do ziół byłem ustawiony powiedzmy - obojętnie. Nie zalecałem,
ale też nie byłem przeciwnikiem. Jeżeli pacjent prosił o zapisanie dodatkowo ziół,
oprócz leków, które stosował, ja nigdy nie robiłem trudności. Nigdy nie  
wypowiadałem się negatywnie ani pozytywnie, dlatego, że nie miałem pojęcia jak
zioła działają.
Tak się złożyło, że bedąc w Kanadzie w 1997 roku na wiosnę otrzymałem list z
Polski  z prośbą o przywiezienie ziół dla pacjentki, która kilka lat wcześniej
operowama była z powodu
raka piersi, a u której w czasie ostatniej kontroli
stwierdzono już
stan terminalny, czyli krótko mówiąc stan końcowy; Ale ona
gdzieś usłyszała o tych ziołach, i że z Kanady to można sprowadzić.  Ja to jej
przywiozłem. Widziałem tę panią, była wyniszczona, jak to się mówi - skóra i kości
- też nie dawałem jej długiego czasu. Ona zaczęła stosować te zioła, zobaczyłem
ją powtórnie
po 3 miesiącach - w czerwcu. I nie wierzyłem własnym oczom. To
była zupełnie inna osoba
, pełna wigoru, pełna energii, przybrała na wadze,
powróciła do pracy. Miała ogromny apetyt, o czym przedtem nawet nie mogła
myśleć.
I to mnie przekonało, że coś w tym musi być, jeżeli po3 miesiącach nastąpiła taka
zmiana -  w jej osobowości, w jej wadze.
Ustąpiły silne bóle itp. W związku z tym załatwiliśmy drugą porcję ziół
(E-Tea) i po
przerwie zaczęła je znów stosować. Pani
żyje do dnia dzisiejszego, a rok mamy
2000, (
obecnie w 2005 roku nadal ma się dobrze - przyp. red.) dobrze się ma,
przebyła kilkakrotnie ciężkie zapalenia wirusowe płuc, pogrypowe, a więc dające
komplikacje (w czasie epidemii grypy masowe były powikłania neurologiczne, np.
porażenia kończyn, nerwu wzrokowego, twarzowego itp.). W okresie pogrypowym
znowu wzięła E-Tea, ponownie wracając do normy, jest sprawna, aktualnie
remontuje mieszkanie, a kilka lat temu była "skreślona” .
Opowiadałem o tym w pracy, że są takie "cudowne" zioła, że jestem zaskoczony
tym, jak działają, i tak się złożyło, że ojciec jednego z moich techników, pracujących
w dziale rehabilitacji był
operowany z powodu raka prostaty w klinice w Łodzi;
Dowiedziawszy się o tych ziołach natychmiast je sprowadził (za moim
poœrednictwem) to było w 1997 roku. Ojciec
żyje do dnia dzisiejszego, wrócił do
pracy i czuje się świetnie. To już dwa przypadki w samym tylko 1997, gdzie
namacalnie mogłem się przekonać o działaniu tych ziół. A potem miałem wiele
następnych podobnych przypadków. Sprowadzaliśmy E-Tea dla kilkunastu osób,
(szczególnie dobre u kobiet po amputacjach piersi z powodu raka). Jedna z
naszych pielęgniarek (rak piersi) pracuje  normalnie w szpitalu, odzyskała wagę i
ochotę do życia, apetyt, zupełnie nie ta osoba!  Przyrost wagi ciała jest pewnego
rodzaju wskaźnikiem na to, że następuje odbudowa organizmu, masy mięśniowej
czyli jest poprawa w przemianie materii a równocześnie wzrost odporności, bo
przecież z kondycją związana jest też i odporność organizmu.
Zauważyłem, że
E-Tea działa nie tylko w sprawach nowotworowych. Mój był
przyjaciel kilkakrotnie hospitalizowny z powodu nawrotów wysokiej gorączki, która
wyniszczała go niesamowicie. Nie można było znależć przyczyny tego i właściwie
do dnia dzisiejszego nie znaleziono, wożony po był po wszystkich możliwych
klinikach i szpitalach, wszystkie możliwe badania miał zrobione, nie znaleziono
przyczyny, a miał
bardzo wysoki opad, 3 cyfrowy, co zawsze wskazuje, że musi
gdzieś być sprawa nowotworowa. Poszukiwano  tego nowotworu u niego “na siłę”
i nie znaleziono nigdzie nic. Miał równocześnie robioną próbę scyntygraficzną -
tam gdzie są przerzuty, tam odkłada się jednocześnie jod radioaktywny i wtedy
widać na zdjęciach zagęszczenia, które sygnalizują lokalizację przerzutów.
Takie badanie jest miarodajne na 99 %. U mego przyjaciela nie znaleziono nic
poza wyjątkowo wysokim opadem - stan chorobowy.
3 cyfrowy opad jest zawsze bardzo niepokojący. Zaproponowaliśmy aby wziął
E-Tea. Wiem, że E-Tea działa przede wszystkim przez odbudowę odporności
organizmu, więc doszedłem do wniosku, że można zadziałać tą właśnie drogą.
Proszę  sobie wyobrazić, że po zażyciu pierwszego opakowania poszedł zrobić
kontrolne badanie OB, następnego dnia telefonuje do mnie, mówiąc że OB
spadło, wyszło 9.  
Wydawało się to  niemożliwe, jak to? Z tych stu osiemdzie-
sięciu paru nagle dziewięć.  Okazało się, że apetyt ma, że czuje się silniejszy,
sprawniejszy, energiczniejszy, że już nie wstaje do pracy zmęczony z apatią. Poczuł
się jak kiedyś. Poszedł do lekarza na badanie kontrolne. Lekarz obejrzawszy wynik
powiedział, że to niemożliwe, widocznie jakiś błąd laboratoryjny, może pomylili
wyniki, zalecił ponowne sprawdzenie. Chory (już teraz zdrowy) poszedł, sprawdził.
Badanie kontrolne  wyszło w normie - 12, co jest normalne, bo nawet kilka badañ
kontrolnych wykonanych tego samego dnia bedzie się różniło nieznacznie między
sobą. Kilka dni temu telefonował do mnie, że kolejne badania kontrolne wyszły 14,
a to jest
wszystko w granicach normy bo norma OB jest do 30.
Koleżanka mojej córki w Warszawie jest ciężko chora z powodu nowotworu układu
siateczkowo-śródbłonkowego, to jest z pogranicza układu chłonnego
(limfatycznego) też kilkakrotnie leczona w klinice i też jej nie dają długiego życia.
Córka jej przekazała jedno opakowanie, na próbę i ona po tym jednym
opakowaniu -  to co u każdego - wzrost łaknienia, przyrost wagi ciała, energii,  
poczuła się lepiej. Teraz podajemy drugie opakowanie, i czekam na wyniki.
Jeszcze jeden przypadek, ojciec mojego kolegi doktora Hoffmana. Ojca znałem już
wcześniej jak tylko rozpocząłem pracę w szpitalu w Zgierzu, był
instrumentariuszem przy zabiegach operacyjnych. Bardzo go lubiłem, wszyscy go  
szanowali, po czym jak już przeszedł na emeryturę, nagle, jednego dnia dowiaduję
się, że operowany z powodu
raka esicy i to jeszcze ten najbardziej złośliwy,
drobnokomórkowy. Więc na nic nie czekając zamówiłem dla jego 3 opakowania
E-Tea, powiadomiwszy doktora Hoffmana, że to dla ojca, że mam już dane z
praktyki, że to działa. Proszę państwa, on już jest dwa lata po operacji, co kilka
miesięcy jest kontrolowany, ostatnie badania  miał 2 tygodnie temu robione. Syn
zachwycony, powiada: „
-Wie pan, nadzwyczajnie się ojciec czuje.”
I  ja naprawdę do tych kapsułek E-Tea nabrałem przekonania, że to działa na
układ odpornościowy człowieka, bo działa nie tylko przy nowotworach ale też w
stanach zapalnych a  nawet w niewyjaśnionych sytuacjach, tam gdzie obniżona
jest odporność i siła witalna człowieka;
Jest jeszcze  mieszanka
Fenugreek and Thyme przy migrenie, już dla kilku osób
sprowadzam te zioła i u wszystkich bez wyjątku bóle migrenowe ustąpiły.
Wszystkim zawsze zalecam, żeby na wszelki wypadek mieć chociaż jedno
opakowanie w rezerwie. Bo zawsze kiedyś w życiu może pojawić się ból głowy, ale
nigdy już nie będzie on tak mocny jak migrena, która wyłącza człowieka kompletnie;
Ale nie zdarzyło mi się, żeby ktoś potrzebował dwukrotnie przyjąć całą kurację.
Wystarczy przyjąć tylko trzy opakowania. Dzień po dniu, bez względu na to czy jest
ból głowy, czy nie; Trzymać się dokładnie dawkowania, ale każdego uprzedzam, że
to musi być rozpoznana migrena, to nie działa w innych przypadkach bólu głowy,
jak na przykład przy tętniaku, albo przy guzie mózgu, czy przerzucie do mózgu, czy
przy niewydolności naczyń kręgowych,  które powoduje ukrwienie podstawy
mózgu.  Ale działa to wybiórczo na migrenę.     

(spisano w 2000 r.)